Nie jest różowo. Niższe zbiory, gorsza jakość przechowywanych jabłek

Sytuacja na rynku jabłek. Niższe zapasy odbiją się na cenach skupu do końca tego sezonu. O wielkość zbiorów i zapasów oraz jakość i odmian przechowywanych jabłek zapytał grupy i czołowych producentów prof. Eberhard Makosz z Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowatych. Informacje, które uzyskał nie napawają optymizmem.

Tegoroczne zbiory jabłek mają wynieść minimum 2,9 mln ton. Dla przykładu, ostatnio uzyskano 4 mln ton. Wielu członków organizacji i producentów przechowuje jabłka we własnych przechowalniach i zwykłych chłodniach.
- W kilku większych grupach i organizacjach, pusta jest część komór z zmodyfikowaną atmosferą. Jabłka przechowane w przechowalniach i zwykłych chłodniach istotnie stracą na jakości (jędrności) już w styczniu przyszłego roku. Wpłynie to na wysokość eksportu i ceny skupu - stwierdza prof. Eberhard Makosz.

Ceny w marketach z połowy listopada? W porównaniu z ubiegłym rokiem, kg był tańszy o złotówkę: 3.5 - 4.2 zł/kg w dużych miastach, a 2.50 - 3.00 zł/kg w mniejszych miejscowościach

Popyt na jabłka znad Wisły jest niewielki. Co z rynkiem zagranicznym?
- W porównaniu z rokiem 2016, zbiory jabłek są niższe o 2 mln ton w krajach Unii Europejskie i o około 1 mln ton w pozostałych krajach europejskich - wskazuje prof. Makosz. - Niższe zapasy w Europie o około 1,5 mln ton, będą miały wpływ na poziom cen skupu do końca tego sezonu. Ich poziom będzie zależał od jakości jabłek, odmian i terminu podaży. Wobec wyższych cen skupu w większości krajach europejskich, mamy duże szanse na wyższe niż dotąd ceny eksportowanych jabłek. Problemem będzie jakość jabłek.

Źródło informacji: TRSK