Organizacje rolnicze: Zakaz uboju rytualnego zachwieje rynkiem wołowiny

Ceny żywca wołowego spadną z dnia na dzień nawet do 15 procent gwałtownie obniżając dochody rolników. Konsekwencje poniosą także pracownicy zakładów ubojowych w wyniku redukcji zatrudnienia - czytamy w liście Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych oraz Federacji Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych do ministra Krzysztofa Jurgiela.
Krajowa Rada Izb Rolniczych oraz Federacja Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych opublikowały wspólne stanowisko w sprawie poselskiego projektu zmiany ustawy o ochronie zwierząt. Dokument na formę listu otwartego do ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.

Zarządy Krajowej Rady Izb Rolniczych oraz Federacji Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych wyrażają sprzeciw wobec zamiaru naniesienia zmian do poselskiego projektu ustawy z dnia 6 listopada 2017 r. o  zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw.

- Uważamy, że szkodliwa kampania zorganizowanych grup interesów finansujących i wspierających działania  tzw. grup ekologicznych, wykorzystujących wrażliwość Polaków  ma na celu likwidację prężnie rozwijającej się polskiej branży futrzarskiej - czytamy w pierwszych słowach listu.

W ocenie organizacji, na likwidacji tej branży zyskają tylko korporacje zachodnie rozwijając sieć spalarni i dyktując ceny produktów spożywczych. 

- Wartość ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, które utylizują zakłady mięsne, w tym drobiarskie i zakłady przetwórstwa rybnego to ponad 600 mln zł rocznie. Należy podkreślić, że futrzarstwo to najbardziej rozwijająca się i dochodowa branża rolnictwa polskiego. To przykład sukcesu, który przynosi 4% wartości całego polskiego eksportu produktów pochodzenia zwierzęcego i około 7% wartości całego eksportu produktów rolnictwa, leśnictwa i rybactwa. Roczny udział tej branży w PKB wynosi 1,5 mld zł. Zatrudnionych w tej branży jest 60 tys. osób - podają organizacje.

Sygnatariusze listu zwracają uwagę, że wprowadzenie zakazu uboju rytualnego rodzi wątpliwości, czy nadal dynamicznie rozwijać się będzie eksport polskiej wołowiny.

- W latach 2005-2016 r. eksport polskiej wołowiny zwiększył się prawie trzykrotnie. Tylko w zeszłym roku wzrost eksportu  wyniósł 497 tys. ton, a w obecnym osiągnie blisko 600 tys. ton. Czy nie są  to wystarczające powody, by nie było zmian w ustawie z 2007 roku? Ogromną rolę w polskim eksporcie wołowiny stanowi właśnie ubój rytualny, dzięki któremu odzyskaliśmy 40 rynków w ciągu ostatnich 2 lat. Ogromna praca polskiego rządu, ministerstwa rolnictwa i branży wołowiny włożona w odzyskanie tylu rynków zbytu i pozyskiwanie nowych rynków wołowiny zostanie przekreślona jednym zapisem w ustawie - czytamy w liście.

W ocenie KRIR oraz FZPDWR wprowadzenie proponowanych przepisów spowoduje gwałtowne zachwiane rynku wołowiny i gwałtownie obniży się opłacalność produkcji.

- Ceny żywca wołowego spadną z dnia na dzień (jak obliczyli to ekonomiści) nawet do 15% gwałtownie obniżając dochody rolników. Konsekwencje poniosą także pracownicy zakładów ubojowych w wyniku redukcji zatrudnienia. Zwracamy się do Pana Ministra o przeanalizowanie ww. poruszonych problemów, które mogą przynieść jedynie straty dla polskiej gospodarki - czytamy w konkluzji listu.